20 listopada

Poznań: o akcji społecznej ratującej poznańskie żeliwne płoty

Poznań: o akcji społecznej ratującej poznańskie żeliwne płoty
Poznań (niem. Posen). Na łamach Klatkowca praktycznie do tej pory nie poruszałem tematu zabytkowych ogrodzeń przed kamienicami. To oczywiście nie znaczy, że i takich detali nie fotografuję - wręcz przeciwnie! W momencie wytyczania ulic i powstawania nowej zabudowy wiele kamienic posiadało tzw. przedogródki, częstokroć oddzielone bardzo ozdobnymi ogrodzeniami (chyba najlepiej zachowane są one w Szczecinie, czy Legnicy). Także i takie istniały wzdłuż praktycznie wszystkich kamienic przy ul. Matejki (niem.. Neue Gartenstraße) w Poznaniu (widać je na przedwojennych pocztówkach zamieszczonych na fotopolska.eu: zdjęcie 1, zdjęcie 2). Do dnia dzisiejszego - po poszerzeniach chodników i jezdni - przetrwały zaledwie dwa - przy kamienicach o numerach 67 i 68 (warto również wspomnieć, że przy kamienicy nr 52 pozostała jedna żeliwna "sztachetka" po dawnym ogrodzeniu). Ogrodzenie przy kamienicy 67 jest unikalne - secesyjne z motywami florystycznymi. Jego stan niestety nie jest idealny. W ramach Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego pojawił się projekt odnowienia niniejszego ogrodzenia. W tym miejscu zachęcam Wszystkich mieszkańców Poznania, którym nie jest obojętny stan kamienic, do oddania swoich głosów na projekt.XIII.12 w PBO. Warto takie detale zachować dla przyszłych pokoleń!

Poznań. Secesja. Kamienica.  Żeliwne ogrodzenie.
 
Poznań. Secesja. Kamienica.  Żeliwne ogrodzenie.

Poznań. Secesja. Kamienica.  Żeliwne ogrodzenie.


Poznań. Secesja. Kamienica. Żeliwne ogrodzenie.

17 listopada

Warszawa: posadzka jak dywan

Warszawa: posadzka jak dywan
Warszawa. Lubię chodzić, lubię. Lubię chodzić po czymś takim. Czuję się wtedy ważniejszy, jak z wyższej klasy społecznej - wręcz z burżuazji ;)

Warszawa. Posadzka.

Warszawa. Posadzka.

13 listopada

Bierutów: przedwojenny sklep mięsny

Bierutów: przedwojenny sklep mięsny
Bierutów (niem. Bernstadt). Tym właśnie wpisem zapraszam Was do odwiedzin wnętrz pochodzących z kolejnego miasta odwiedzonego przez Klatkowca. Miasto jest dość małe - liczy około 5 tys. mieszkańców. Nie zmienia to jednak faktu, że dla Klatkowca okazało się ono bardzo, ale to bardzo, bardzo ciekawym punktem. Na zdjęciach pokażę Wam dzisiaj wnętrze przedwojennego sklepu mięsnego. Na ścianach zachowały się oryginalne kafle, mocowania do haków z mięsem z głową barana lub innego rogacza. Jeszcze ciekawszym jest sama lada z zachowanymi secesyjnymi kaflami. To jednak nie koniec ciekawostek - zachowała się także oryginalna chłodnia. Sklep posiada także oryginalne wejście i regał wystawienniczy w witrynie, które pokażę Wam w osobnym wpisie. Niestety sklep od kilku miesięcy był już nieczynny i pomimo wielkiej uprzejmości mieszkańców, którzy umożliwili mi kontakt z właścicielem zdjęcia ostatecznie wykonywałem przez szybę - właściciel niestety tego dnia przebywał z dala od Bierutowa.

Bierutów. Przedwojenny sklep mięsny z zachowanymi secesyjnymi kaflami, ladą i chłodnią..

Bierutów. Przedwojenny sklep mięsny z zachowanymi secesyjnymi kaflami, ladą i chłodnią..

09 listopada

Bielsko-Biała: secesyjny kominek z cytatem z Goethego

Bielsko-Biała: secesyjny kominek z cytatem z Goethego
Bielsko-Biała (niem. Bielitz-Biala). Dzisiaj obiecywany wpis nr 500. Niebywałe, że już tyle razy do Was pisywałem - aż się nie chce wierzyć! Tak jak obiecywałem wpis ten będzie szczególny ze względu na detal jaki chcę Wam zaprezentować. Oto kominek - nie jakiś tam przypadkowy kominek - ot pierwszy lepszy. Piękny to kominek, secesyjny - najpiękniejszy jaki w życiu widziałem. Widnieje na nim napis "Edel sei der mensch hilfreich und gut", który pochodzi z dzieł Goethego, a dokładniej: Das Göttliche (Boski pierwiastek). Nad kominkiem jeszcze jedna ciekawostka w postaci intarsji wykonanych w drewnie z górskimi widokami.

 Bielsko-Biała. Secesja. Kominek. Goethe. Intarsja z motywami górskimi.

Bielsko-Biała. Secesja. Kominek. Goethe. Intarsja z motywami górskimi.

Bielsko-Biała. Secesja. Kominek. Goethe. Intarsja z motywami górskimi.

07 listopada

Niemcza: kręcone schody

Niemcza: kręcone schody
Niemcza (niem. Nimptsch). Dzisiaj opis będzie krótki, bo i po co komentować, to co widać gołym okiem. Schody jakie są każdy wie - te są kręcone, drewniane - zatem ciut inne i miłe do fotografowania. Ten wpis jest 499 wpisem na Klatkowcu. Następny, okrągły, będzie wyjątkowy, taki ekstra sort! Wypatrujcie!

Niemcza. Kamienica. Wnętrze. Klatka schodowa. Kręcone schody.

06 listopada

Grudziądz: malowidło w kamienicy ukazujące malarkę

Grudziądz: malowidło w kamienicy ukazujące malarkę
Grudziądz (niem. Graudenz). Dawno we wpisach nie zaglądałem do Grudziądza - najmniejszego miasta w Polsce z tramwajami. Blog o tramwajach nie jest, więc przejdziemy do sedna. Jaki weekend, taki wpis - po całym dniu malowania (choć nie obrazów, a sufitów) tylko taki wpis mogłem Wam dzisiaj zafundować. Oto po kobiecie z lirą druga strona tej samej klatki schodowej z postacią malarki. W ogóle z chęcią raz jeszcze zagłębiłbym się do wnętrz grudziądzkich kamienic, bo na pewno skrywają jeszcze przede mną wiele tajemnic - szkoda tylko, że tak ciężko tam dojechać z Poznania pociągiem.

Grudziądz. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło z malarką.

03 listopada

Warszawa: syrenka

Warszawa: syrenka
Warszawa. Supraporta, czyli dekoracyjne zwieńczenie drzwi wejściowych do jednego z mieszkań. Tego typu detale w dużych ilościach pojawiają się w kamienicach z dawnego zaboru rosyjskiego. To zwieńczenie jest jednak bardzo szczególne, bo przedstawia postać syrenki - głównego symbolu Warszawy.

Warszawa. Ozdobne zwieńczenie drzwi - supraporta. Syrenka.

02 listopada

Łódź: witraż na szkle malowany

Łódź: witraż na szkle malowany
Łódź. Królestwo witraży - trzeba to jasno powiedzieć! Ich bogactwo i różnorodność zachwyca. Różnorodność - no właśnie. Właściwie tylko w Łodzi pojawiają się witraże malowane na szkle. Oto jeden z takich przykładów znajdujący się nad bramą wejściową do kamienicy. Po prostu sobie jest, ukryty, wręcz ledwo zauważalny, a jakże piękny.

Łódź. Kamienica. Witraż malowany na szkle.

31 października

Gorzów Wielkopolski: powiew lasu w mieście

Gorzów Wielkopolski: powiew lasu w mieście
Gorzów Wielkopolski (niem. Landsberg). Do drugiej wizyty w Gorzowie byłem ciut lepiej przygotowany. Też i znaleziska były konkretniejsze. Niemniej jednak - tak jak zawsze - było i chadzanie od drzwi do drzwi w poszukiwaniu rzeczy nieopisanych w różnych źródłach. No i się udało! Takiego oto znaleziska się całkowicie nie spodziewałem. Obrazy znalezione na ścianach były bardzo ciemne - nadszarpnięte zębem czasu - widać było jedynie kontury - na szczęście sytuację uratowała zabrana ze sobą lampa błyskowa. Te obrazy to istny powiew lasu w wielkim mieście!

Gorzów Wielkopolski. Kamienica. Wnętrze klatki schodowej. Obraz z lasem.

Gorzów Wielkopolski. Kamienica. Wnętrze klatki schodowej. Obraz z lasem.

30 października

Wrocław: śmierć secesji!

Wrocław: śmierć secesji!
Wrocław (niem. Breslau). Czasami trzeba pokazywać i takie wnętrza (choć wyjątkowo tego nie lubię). Mają one swoje piękno - ukryte jednak przez lata zaniedbań pod kolejnymi warstwami szarej, zielonej i nawet niebieskiej farby. W drzwiach wejściowych na klatkę przetrwała jedynie sama stolarka - o szkleniach można dawno zapomnieć. Jak dla mnie chyba najbardziej wymowny w tym wnętrzu jest napis "śmierć". To taka śmierć w bólach i męczarniach dla piękna secesyjnego detalu. Można mieć tylko nadzieję, że i na to wnętrze przyjdą w końcu lepsze czasy i napis nie będzie proroczym.

Wrocław. Klatka schodowa. Secesja. Detal.

Wrocław. Klatka schodowa. Secesja. Detal.

28 października

Chojnów: secesja z mniejszych miast

Chojnów: secesja z mniejszych miast
Chojnów (niem. Haynau). Historia tej wycieczki zaczyna się w Wielkopolsce, tuż koło 4 godziny nad ranem. Dzień wcześniej zamówiłem taksówkę, ponieważ nie miałem innej szansy dotarcia na pociąg do Wrocławia. Wychodzę, ciemno wszędzie, kropi deszcz. Umówiona godzina przyjazdu taksówki mija, ale na horyzoncie jej nie widać. Zatem podążam do głównej drogi w rejon stacji kolejowej. W tym momencie otrzymuję telefon - słychać w słuchawce: "taksówka czeka - gdzie Pan jest?". Mówię, że oczekuję w umówionym miejscu. Po chwili się okazało po kolejnych 2 telefonach, że taksówkarz pojechał w rejon stacji kolejowej, tylko do innej miejscowości, bo nie sprawdził dokładnie adresu. By nadrobić czas - taksówkarz łamiąc co najmniej kilka przepisów dowiózł mnie na czas na stację - ufff. Podjeżdża pociąg. Wagony opisane jako České Dráhy (a niby to zwykła TeeLKa). Ważne, że pociąg przybywa do Wrocławia na czas. Kolejna część podróży odbywała się składem opisanym jako Deutsche Bahn. Niby człowiek porusza się po Polsce, a tu takie niespodzianki. Tego dnia odwiedziłem 2 miasta - Bolesławiec i w drugiej części dnia - Chojnów. Miasto interesujące chociażby na bardzo dużą liczbę willi. Tutaj jednak na zdjęciu pokazuję Wam przykład secesji z mniejszych miast - niczym nie odbiegającej od tej znanej z wielkich miast - tych powyżej 100 tys. mieszkańców.

Chojnów. Secesja. Kamienica. Detale architektoniczne.

23 października

Gdańsk: balustrada z motywami florystycznymi

Gdańsk: balustrada z motywami florystycznymi
Gdańsk (niem. Danzig). Takich detali nie widuje się codziennie. Rzekłbym, że ta balustrada jest unikalna. Snycerka na najwyższym poziomie z zachwycającymi oko motywami florystycznymi.

Gdańsk. Kamienica. Klatka schodowa. Drewniana balustrada z motywami florystycznymi.

21 października

Będzin: kuczka - pamiątka po Żydach

Będzin: kuczka - pamiątka po Żydach
Będzin. Kuczki są namacalnymi śladami bytności Żydów w danych miastach (o kilku z nich wspominałem tutaj). Czasami jednak trudno stwierdzić, czy taka kuczka nie jest zwykłą przybudówką. Wątpliwości są zawsze. W tym jednak przypadku, jest to jedynie ślad po kuczce. W sumie nie było by nic w nim bardzo unikalnego, jednak bardzo wprawne oko wypatrzy ledwo widoczny w jej miejscu napis. Według źródeł brzmiał on: Elochejnu melech ha-olam (hebr., ”Nasz Bóg, Król świata”). Takie coś widziałem tylko ten jeden raz w życiu.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

17 października

Grodków: secesyjne drzwi

Grodków: secesyjne drzwi
Grodków (niem. Grottkau). Nie zawsze trzeba jeździec do wielkich miast, by odnajdywać ciekawe detale. Grodków, to miasto liczące niecałe 9 tysięcy mieszkańców. Oto przed Wami przepiękne secesyjne drzwi z motywami kwietnymi. Oczywiście uchylone drzwi są zawsze zachętą dla mnie, by zajrzeć dalej, ale o tym może kiedyś indziej.

Grodków. Secesja. Drzwi wejściowe.

15 października

Tarnów: secesyjny piec kaflowy

Tarnów: secesyjny piec kaflowy
Tarnów. Znalezisk w postaci takich pięknych przedwojennych secesyjnych pieców kaflowych nigdy za wiele. Ten oto posiada motywy roślinne. Macie może w swoich domach tego typu perełki? Może zechcecie się nimi podzielić na łamach profilu Klatkowca na facebook?!

Kilka innych przykładów pieców kaflowych znajdziecie tutaj.


07 października

Brzesko: krakowski zakład witrażów i mozaiki S.G. Żeleński

Brzesko: krakowski zakład witrażów i mozaiki S.G. Żeleński
Brzesko. Tego miasta jeszcze na Klatkowcu nie było. Gościna w nim była bardzo spontaniczna. Ogólnie, dnia pewnego siedząc w domu zamarzyłem, by odwiedzić Nowy Sącz. Do realizacji tego planu zabierałem się dobre 2 lata (jednak to ciut daleko od mojego rodzinnego Poznania, a połączenia kolejowe są bardzo kiepskie). Ale nic to - od czego są marzenia - no od tego, by je spełniać! Oczywiście, nic nie byłoby takie proste, jakim mogłoby się to wydawać, bo wyjazd do Nowego Sącza realizowałem z Katowic. Zastanawiacie się, co niniejsza historia ma wspólnego z Brzeskiem? Ano ma! Jadąc do Nowego Sącza zza okien autobusu spodobały mi się zabudowania tego miasta. Tak się narodził pomysł, by przy powrocie do Katowic się tutaj zatrzymać. Od pomysłu do realizacji była krótka droga. Ogólnie cała wizyta, to zaledwie 1,5 godziny (w tym czas na konsumpcję kebaba przy dworcu autobusowym). Tak, czy owak, coś się w Brzesku udało znaleźć. Oto przed wami najciekawszy w mojej opinii detal - mozaika umieszczona na dawnym ratuszu. Napis brzmi: Magistrat Miasta Brzeska. Dopiero po dłuższym wpatrywaniu się w ten detal wypatrzyłem sygnaturę. Jakie było moje zdziwienie jak odczytałem, że mozaika pochodzi z 1909 roki i wykonana była w krakowskim zakładzie witrażów i mozaiki S. G. Żeleński. O innych dziełach z tego zakładu wspominałem tutaj (a widziałem już co najmniej kilka dzieł z tego zakładu - działającego nieprzerwanie od 1902 roku - każde z nich zachwyca).  

Brzesko. Ratusz. Mozaika. Krakowski zakład witraży i mozaik S. G. Żeleński.

Brzesko. Ratusz. Mozaika. Krakowski zakład witraży i mozaik S. G. Żeleński.


02 października

Bydgoszcz: podniebne gryfy

Bydgoszcz: podniebne gryfy
Bydgoszcz (niem. Bromberg). Cytując fragment artykułu o Klatkowcu, który jakiś czas temu ukazał się w bydgoskim dodatku do Gazety Wyborczej: "Polichromie jak złoto. Za każdym razem odkryciem na miarę worka złota są dla mnie malowidła skryte na klatkach schodowych i bramach - mówi Sobczyk." Czas was ozłocić! Ostatniego piętra jednej z bydgoskich klatek schodowych strzegą takie oto mityczne gryfy.

Bydgoszcz. Kamienica. Klatka schodowa. Polichromie z gryfem.

Bydgoszcz. Kamienica. Klatka schodowa. Polichromie z gryfem.

01 października

Ziębice: piec kaflowy

Ziębice: piec kaflowy
Ziębice (niem. Münsterberg). Już jakiś czas zbierałem się do przygotowania wpisu o piecu kaflowym (dowolnym, acz dorodnym). Wybór padł na Ziębice. Podobno oryginalnie ów piec stał w jakimś pobliskim pałacu. Czy ktoś może mi pomóc w opisaniu historii tego pieca (z jakiego pałacu pochodzi, kiedy został wykonany i kiedy został przeniesiony do Ziębic)?

Uzupełnienie na podstawie informacji przekazanych przez czytelników Klatkowca: Piec pochodzi z dworu w Biernacicach (gm. Ziębice), przeniesiony został do Ziębic w 2007/2008 roku.

Ziębice. Piec kaflowy.

Ziębice. Piec kaflowy.

29 września

Piotrków Trybunalski: jak za dawnych lat

Piotrków Trybunalski: jak za dawnych lat
Piotrków Trybunalski. Dzisiaj zdjęcie bez większej historii, wykonane podczas wędrówki po mieście. Niby zwykły kadr, jednak wygląda trochę jak podróż w dawne lata 80-te.

Piotrków Trybunalski.

27 września

Świdnica: cyrkiel z ekierką - ślady po loży masońskiej

Świdnica: cyrkiel z ekierką - ślady po loży masońskiej
Świdnica (niem. Schweidnitz). Tego dnia pogoda nie rozpieszczała Klatkowca. Było zimno, z nieba co jakiś czas popadywał deszczyk. To zdecydowanie utrudniało wędrówki po mieście, a tym bardziej fotografowanie niektórych wnętrz (dlatego tez z chęcią wróciłem w ostatnim czasie ponownie do Świdnicy, bo miasto pod względem kamienic jest bardzo interesujące). To akurat zdjęcie wykonane było podczas pierwszej wizyty - tej deszczowej. Wnętrze klatki do której się dostałem było wyjątkowo ciemne - doświetlane jedynie jedną żarówką i resztkami światła wpadającymi przez mały lufcik nad drzwiami. Klatka jednak zwróciła moją uwagę ze względu na półkolisty otwór z ozdobnymi kratami, umieszczony na półpiętrze, z którego wykonałem zdjęcie. Po głębszym wpatrzeniu się w detale, tej jakże nadszarpniętej czasem klatki, zauważyłem symbole cyrkla i ekierki. Były one najczęściej stosowane do oznaczania loży masońskich. Czy akurat tutaj taka się mieściła? Spotkani mieszkańcy mówili, że tak. 

Świdnica. Klatka schodowa. Ekierka i cyrkiel. Loża masońska.

Świdnica. Klatka schodowa. Ekierka i cyrkiel. Loża masońska.

25 września

Gdańsk: putta, motyle, ważki i bzy

Gdańsk: putta, motyle, ważki i bzy
Gdańsk (niem. Danzig). O gustach się nie dyskutuje - o czym wiadomo od dawna. Jednak jak już kilka razy wspominałem - putta są dla mnie szczytem kiczu. Niemniej jednak - warto takie dekoracje pokazywać. Tutaj - na dekoracji zamieszczonej na suficie jednej z klatek schodowych - by było jeszcze tego wszystkiego mało - widać motyla, ważkę, kłos, czy bez. W końcu przepych i bogactwo być musi!

Gdańsk. Klatka schodowa. Zdobienie sufitu. Putta.

24 września

Łódź: zimowy krajobraz

Łódź: zimowy krajobraz
Łódź. Ostatnie 3 moje wizyty w Łodzi poświęciłem na oglądanie wnętrz w większość po przeprowadzonych renowacjach. Znalazłem jednak chwilkę, by także pobiegać po kamienicach, które czekają na lepsze czasy. Oto w jednym z takich wnętrz pojawił się obraz - w części zamalowany, przedstawiający zimowy krajobraz. Jak wiele tego typu detali tkwi na klatkach w Łodzi - tego chyba nikt nie wie (ale jest tego na bank - dużo!). I ja chcę więcej takich odkryć dokonywać! Przy okazji zachęcam Was do wsparcia projektu wydania przewodnika po detalach łódzkich kamienic: https://wspieram.to/przewodnikdetalowy. 

Łódź. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło z pejzażem zimowym.

Łódź. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło z pejzażem zimowym.

16 września

Poznań: zamek cesarski

Poznań: zamek cesarski
Poznań (niem. Posen). Budowa zamku cesarskiego w Poznaniu zakończyła się w 1910 roku. Stanowi on ostatni zamek monarszy postawiony w Europie. Jego losy są trudne i skomplikowane. Sama budowla stanowiła pokaz potęgi zaborców - była najwyższym punktem w przedwojennym Poznaniu. Przez lata raz była w rękach niemieckich, a raz w polskich. W trakcie II wojny światowej w zamku przeprowadzono remont, szykując wnętrza na przybycie do Poznania Adolfa Hitlera. Przedstawiona na zdjęciu klatka schodowa prowadzi właśnie do przyszykowanego dla niego pokoju. W takich oto wnętrzach wygłoszony będzie mój niedzielny (18.09) wykład, na który Was serdecznie zapraszam. Start o godzinie 18:00. Szczegóły znajdziecie tutaj. Przed wykładem oczywiście Wszystkim polecam przespacerowanie się po tych wnętrzach.

Poznań. Centrum Kultury Zamek. Wnętrze. Klatka schodowa.

Poznań. Centrum Kultury Zamek. Wnętrze. Klatka schodowa.

14 września

Dzierżoniów: alkohol, fotografia i kobiety

Dzierżoniów: alkohol, fotografia i kobiety
Dzierżoniów (niem. Reichenbach im Eulengebirge). Detale na kamienicach - cóż - nie tak często je pokazuję. Jednak jak wypatrzyłem ten detal na secesyjnej kamienicy - pomyślałem sobie - muszę, po prostu muszę go Wam pokazać. Widać na nim przedwojenny aparat mieszkowy. No detal idealny dla mnie, jako pasjonata fotografii. Do tego butelka z alkoholem. Skąd w tytule wpisu pojawiły się kobiety musicie sami sobie odpowiedzieć :)

Dzierżoniów. Kamienica. Detal. Secesja, Aparat.

12 września

Toruń: kraina w kratę

Toruń: kraina w kratę
Toruń (niem. Thorn). Na dzisiaj mam dla Was mały detal z jakże pięknego Bydgoskiego Przedmieścia. To taka swoista kraina w kratę. Można tam odnaleźć sporo budowli tzw. muru pruskiego (niem. Fachwerk). W swoim kształcie budowle te są bardzo nietypowe. Szkoda tylko, że tego typu architektura jest mało doceniania i część z takich budowli w ostatnim czasie odchodzi bezpowrotnie z krajobrazu Torunia.

Toruń. Bydgoskie Przedmieście. Mur pruski. Fachwerk.

11 września

Katowice: historia pewnej ulewy, czyli jak dobrze, że co jakiś czas pada

Katowice: historia pewnej ulewy, czyli jak dobrze, że co jakiś czas pada
Katowice (niem. Kattowitz). Większą część tego dnia spędziłem w Mysłowicach. Trochę się bałem o ten wyjazd, bo zapowiedzi mówiły jasno - o 17:00 zacznie się ulewa. Faktycznie tak się stało. Gdy jadłem pizzę w jednej z knajpek - zerwał się wiatr, zrobiło się ciemno. Po kilku minutach z nieba poleciał deszcz, a niebo zaczęły rozświetlać błyskawice. Zatem decyzja jedna - ewakuacja. Biegusiem poleciałem na przystanek tramwaju linii nr 14, który pojawił się po 3 minutach (i dobrze, bo nie było wiaty na przystanku, a jedynym schronieniem było drzewo). Dojeżdżając do Szopienic przestało padać. Myślę sobie - ufff - dotrę w miarę suchy do mojej noclegowni w centrum Katowic. Wysiadłem na "moim" przystanku. Myślę sobie - nie pada - jest dobrze! Jeszcze małe zakupy i czas się zabunkrować w hotelu. Uszedłem może z 2 minuty i znów zaczyna padać. Niby niedaleko do sklepu, ale deszcz był zbyt mocny - uciekłem do jednej z nielicznych w tej okolicy przedwojennych klatek schodowych. Właśnie tej ze zdjęcia. Można by rzec - bez tej ulewy, byście tego miejsca na Klatkowcu nie zobaczyli. Spędziłem tam z 15 minut. Później już deszcz się uspokoił i w miarę suchą nogą dotarłem do hotelu. Taki to żywot Klatkowca...

Katowice. Kamienica. Klatka schodowa. Kafle.

Katowice. Kamienica. Klatka schodowa. Kafle.

07 września

Prudnik: B.K.S. - wersja wrocławska

Prudnik: B.K.S. - wersja wrocławska
Prudnik (niem. Neustadt). Kolejne miasto na mapie Klatkowca. Relację zaczynam bardzo drobnym detalem - 2 blaszkami po automatycznym systemie zamykania drzwi B.K.S. Co ciekawe, ktoś blaszki zabezpieczył pleksi - zatem jest szansa, że przetrwają jeszcze długie lata. Pewnym wyróżnikiem tych blaszek jest ślad po wytwórcy mechanizmu - w tym przypadku widnieje napis Gustav Davidsohn, mechanizm wykonany był w oddziale we Wrocławiu (niem. Breslau) mieszczącym się przy ulicy Gartenstrasse (po wojnie ul. Ogrodowa, później Świerczewskiego, a obecnie Piłsudskiego), a telefon do wytwórcy to: 2552 (proszę nie dzwonić - abonent czasowo niedostępny). Inne przykłady tego typu blaszek znajdziecie tutaj. Myślę, że odkryciami z Prudnika jeszcze nie raz Was zaskoczę.

Prudnik. Kamienica. System automatycznego zamykania drzwi B.K.S.

Prudnik. Kamienica. System automatycznego zamykania drzwi B.K.S.

04 września

Najpiękniejsze wnętrza kamienic w Polsce. Spotkanie autorskie z Klatkowcem w Poznaniu.

Najpiękniejsze wnętrza kamienic w Polsce. Spotkanie autorskie z Klatkowcem w Poznaniu.
W ramach tygodnia z architekturą organizowanym przez SARP zaprezentowana zostanie uczestnikom prezentacja fotografii wykonanych przez Klatkowca z najpiękniejszych wnętrz kamienic w Polsce.

Kiedy? 18 września 2016, 18:00-20:00

Gdzie? Poznań, Centrum Kultury Zamek ul. Święty Marcin 80/82, sala balkonowa.

Za ile? 0 zł

Zapraszam!

Więcej o wydarzeniu przeczytacie tutaj.

PS. Obiecałem sobie taką prezentację w Poznaniu - czas spełnić marzenia!


03 września

Ziębice: kręcone schody

Ziębice: kręcone schody
Ziębice (niem. Münsterberg). Ta wycieczka stanowiła jeden wielki spontan (rzadko mi się, aż takie zdarzają). Zapytacie dlaczego? W tym roku swoje wakacje spędzałem częściowo w Katowicach. Niestety jednak w drugim dniu pobytu nadeszło załamanie pogody. Prognozy mówiły wyraźnie - trzeciego dnia ma lać - cały dzień. Zatem musiał pojawić się plan alternatywny. Jedyny rejon, gdzie opady nie były planowane - Dolny Śląsk. Pomysł zrodził się jeden - Wałbrzych. Jednak na kilka godzin przed wyjazdem prognozy potwierdziły występowanie opadów także w Wałbrzychu. Plan alternatywny, do wcześniejszego planu alternatywnego skierował mnie do Ząbkowic Śląskich i na jeszcze większym spontanie - do Ziębic. Praktycznie w obu przypadkach nie do końca wiedziałem, czego się mogłem spodziewać. Na szczęście oba miasta mnie pozytywnie zaskoczyły. W Ziębicach sporo kamienic posiada klatki schodowe ze świetlikami. Ta mi się najbardziej spodobała - z kręconymi kamiennymi schodami.

Ziębice. Kamienica. Klatka schodowa. Kręcone schody.

02 września

Jelenia Góra: szkło trawione - detal ulotny

Jelenia Góra: szkło trawione - detal ulotny
Jelenia Góra (niem. Hirschberg im Riesengebirge). Szkło trawione - detal ulotny. Rzecz rzadka - zachowana oryginalna szyba w środkowej części okna. Tym razem z motywem kwietnym. Czyż to nie piękna rzecz?

Jelenia Góra. Szkło trawione. Kamienica. Klatka schodowa. Detal architektoniczny.

Jelenia Góra. Szkło trawione. Kamienica. Klatka schodowa. Detal architektoniczny.
Copyright © 2016 Kamienice w Polsce. Klatkowiec. , Blogger