Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piec. Pokaż wszystkie posty
11 lipca
18 stycznia
16 lipca
09 stycznia
25 września
29 lutego
Poznań: okrągły piec kaflowy
Poznań (niem. Posen). Czasami przechadzając się wieczorami po ulicach swojego miasta bezwiednie zagląda się do wnętrz mieszkań. Ta tylko drobna różnica - że ja poszukuję tego co ludzie mają na sufitach, a nie tego co robią w mieszkaniach. Czasami jednak nie tylko bogactwo sufitów udaje się odkryć. Tak oto natrafiłem na ślad tego pieca kaflowego umieszczonego we wnętrzu jednego z salonów fryzjerskich. Postanowiłem zapukać. Jak widać - przyjęcie było bardzo miłe. Należy tutaj podkreślić, że był to pierwszy okrągły piec kaflowy jaki widziałem w Poznaniu!
14 lutego
08 października
18 sierpnia
27 maja
Chorzów: piec, który łączy ludzi
Chorzów (niem. Königshütte). Ta historia zaczęła się w 2016 roku (i ciągle trwa :)). Zaglądam pod jeden z wpisów i odzywa się miła czytelniczka Klatkowca. Twierdzi, że w domu ma piec kaflowy. Tak wywiązuje się nie jedna rozmowa i ostatecznie Klatkowiec otrzymuje zaproszenie do odwiedzenia wnętrza tego mieszkania. Tak to już jest, że piece (i wrażliwość na piękno detalu) potrafią łączyć ludzi - mają w sobie to ciepło i taką niedookreśloną energię. Wieczorno - nocne pogawędki przy takim piecu pośród starych murów kamienic - niezapomniane. Kasia - ponownie dziękuję za gościnę!
07 maja
Koszalin: zabytkowy kominek
Koszalin (niem. Köslin). Takie detale, jak ten kominek, bywają bardzo głęboko ukryte i trudno dostępne. Nie wiem, czy działa w takich sytuacjach urok osobisty Klatkowca ze spojrzeniem, jak miał kot ze Shreka, czy dobra gadka, ale w ostatecznym rozrachunku udaje się wejść czasami do takich wnętrz. Podziwiajcie!
22 grudnia
18 listopada
Szczecin: biały piec i czarny kot
Szczecin (niem. Stettin). Ten piec ze zdjęcia wiąże się z jedną z milszych historii związanych z prowadzeniem bloga. Pewnego dnia napisał do mnie jeden z czytelników Klatkowca wspominając, że w mieszkaniu posiada przepiękne piece kaflowe. Dodał także, że jeżeli mam ochotę, to serdecznie zaprasza do wnętrza skrywającego owe piece kaflowe. Po dłuższym czasie, wyjazd do Szczecina udało się zrealizować i przyznać trzeba, że piece były cudowne. Jeszcze milsze od podziwiania pieców było samo spotkanie. Dziękuję właścicielom za gościnę!!! P.S. Spanie w pokoju z takim piecem było nie lada przeżyciem :)
12 listopada
27 września
Toruń: piec z kotem i ptakami
Toruń (niem. Thorn). Przepiękny detal z pieca kaflowego. Mnie to urzekło :) Przy okazji przypominam o spotkaniu z Klatkowcem w Toruniu już w nadchodzący poniedziałek. Szczegóły znajdziecie tutaj.




















