22 października
20 października
Kalisz: Stefan Reszelski, czyli magia przedwojennych reklam
Kalisz. Jak wyglądały przedwojenne reklamy? Znamy je głównie z widokówek i czarno-białych zdjęć. Myślimy, że były to czarne napisy na białym tle, no może czasami z dodatkowym ręcznie malowanym obrazkiem. Niedawno w ramach festiwalu detali w Łodzi (#detalfest) wysłuchałem wykładu Literołapa, którego stronę oczywiście polecam. To właśnie w trakcie jego opowieści o przedwojennym wizerunku miasta przypomniała mi się taka reklama sfotografowana wiele lat temu w Kaliszu. Jest to idealny przykład, że reklamy nie były wcale czarno-białe - były wręcz pstrokate - wyzywające! Krzyczały podobnie jak i dzisiejsze, choć w bardziej artystycznej formie. Tak więc przed wami sklep spożywczy Pana Stefana Reszelskiego, w którym można było nabyć m. in. masło i pieczywo.
17 października
Chorzów: przedwojenny sklep mięsny
Chorzów (niem. Königshütte). Czasami w pewne miejsca trzeba iść "na nosa". I czasami takie chodzenie się opłaca. Detal mały i skromny - ot - przedwojenne kafle ze sklepu mięsnego. Niestety sklep jest nieczynny i zdjęcia przyszło mi robić przez szybę - a nie było to proste - stąd takie, a nie inne ujęcie. Sklep ten posiada jeszcze jeden detal, ale pokażę go Wam w osobnym wpisie.
12 października
Bielsko-Biała: detal z przedwojennej windy
Bielsko-Biała (niem. Bielitz-Biala). Czynnej przedwojennej windy w Bielsku się nie spodziewałem. A jak się okazało - jest taka (i kilka nieczynnych). Na sam początek chciałem Wam pokazać unikalny detal z jej wnętrza, czyli oryginalny programator do wyboru pięter - z opisami jeszcze w języku niemieckim. Zwróćcie szczególną uwagę na napis "Hoch parterre", czyli w wolnym tłumaczeniu to wysoki parter, a tak w rzeczywistości 1 piętro, gdzie dopiero zaczyna się szyb windowy (no niestety - jedno piętro trzeba zawsze pokonywać pieszo).
03 października
Poznań: maszynownia windy - Carl Flohr
Poznań (niem. Posen) - Centrum Kultury Zamek. Takie coś widuje się rzadko. Jest to maszynownia windy. Widać na niej nazwę producenta, czyli Carl Flohr - chyba głównego dostawcy wind na obszarze zachodniej Polski. Sam mechanizm obecnie nie działa, a wyprodukowany został w okolicy 1940 roku (dokładna data nie jest mi znana).
01 października
Zduny: Dom Kafla - wersja dla miłośników koni
Zduny. Historia tego miasta nieodłącznie wiąże się z piecami kaflowymi. To właśnie tutaj w okresie od 1858 do 2015 działała kaflarnia (najstarsza w Polsce). Pomimo zamknięcia zakładu - historia związana z ceramicznymi kaflami jest tutaj ciągle żywa. W tym roku uruchomiono Zduńską Izbę Muzealną. To nie koniec atrakcji dla miłośników detali. W Zdunach mieści się także tzw. Dom Kafla, gdzie Pan Jarosław Ciąder zgromadził największą kolekcję kafli piecowych w Polsce. Jeżeli ktoś z Was były zainteresowany odwiedzinami, to polecam zajrzeć tutaj. Ze swojej strony dziękuję Wszystkim za bardzo miłe przyjęcie w Zdunach. Na dzisiaj taki drobny detal z kolekcji - dwa kafle z głowami koni.
29 września
Spotkanie z Klatkowcem w Łodzi: 07.10.2017 - #detalfest, czyli detal na fest
Po letnich podróżach, czas na spotkania z fanami Klatkowca. Po wykładzie w Bydgoszczy nadchodzi już wielkimi krokami kolejne spotkanie - tym razem w Łodzi. Całość odbędzie się w ramach Święta Detalu Architektonicznego #detalfest (po prostu - detal na fest!). Wśród zacnych prelegentów znalazło się i miejsce dla mnie - zapraszam Was do Łodzi w sobotę 7 października - początek wykładu Klatkowca o godzinie 15:45 w budynku dawnej pętli tramwajowej na ul. Północnej 12. O czym opowiem? Opowiem o najpiękniejszych wnętrzach kamienic (no i oczywiście, co najważniejsze, je pokażę). Szczegóły znajdziecie tutaj.
28 września
Kowary: zapomniana secesja - witraż
Kowary (niem. Schmiedeberg). Kolejny punkt na mapie Klatkowca. Wizytę planowałem na 4 godziny - zeszło się jednak ciut więcej i dalsze plany musiałby być pozmieniane, ale tak sobie myślę, że warto było pozostać. Na sam początek przed Wami przepiękny secesyjny witraż stanowiących ozdobę drzwi na klatce schodowej. Piękności!
21 września
Bydgoszcz: maszkaron, makaron - piękno secesyjnego detalu
Bydgoszcz (niem. Bromberg). Wielkimi krokami nadchodzi wykład Klatkowca o kamienicach w województwie kujawsko-pomorskim. Całość zadzieje się 23 września o godzinie 17:00 w kinie Pomorzanin (ul. Gdańska 10) - szczegóły znajdziecie tutaj. Takie zdjęcie niech będzie zachętą do przybycia. Jest ono dosyć powierzchowne, bo mówi o zewnętrznej części kamienicy - a tak jak w przypadku ludzi - prawdziwe piękno tkwi dopiero we wnętrzu. Tak więc na wykładzie - zajrzymy do prawdziwego wnętrza kamienic - i poczujemy ich bijące, choć czasami zranione serce! Rączki do góry - kto przybędzie?
20 września
18 września
13 września
Wąbrzeźno: drewniane winogrona
Wąbrzeźno (niem. Briesen). Ciekawe jest to miasto - może wnętrza kamienic nie zaskakują - jednak na elewacjach można tutaj spotkać sporo secesyjnych detali. Na dzisiaj taki drobny detal z drzwi wejściowych - z winogronami.
PS. Przypominam o wykładzie w Bydgoszczy w dniu 23 września. Szczegóły znajdziecie tutaj.
PS. Przypominam o wykładzie w Bydgoszczy w dniu 23 września. Szczegóły znajdziecie tutaj.
11 września
Gostyń: witraż z firmy Carl Busch Berlin
Gostyń (niem. Gostyn). Cel tegorocznej wyprawy do Gostynia byś ściśle skonkretyzowany. Już jakiś czas temu natrafiłem na informację o witrażu mieszczącym się w sądzie rejonowym. Tak więc dzisiaj przed Wami - jak się okazało - jeden z kilku witraży mieszczących się w tym budynku wybudowanym w 1909 roku. Sam witraż powstał w pracowni Carla Buscha mieszczącej się w Berlinie, która wykonywała witraże głównie dla budynków użyteczności publicznej. Na łamach Klatkowca jeszcze do tego pięknego budynku powrócimy.
09 września
Toruń: żeliwnie zakręcony
Toruń (niem. Thorn). Jako smaczek zbliżającej się wielkimi krokami prezentacji o kamienicach w województwie kujawsko-pomorskim, która odbędzie się 23 września w Bydgoszczy (szczegóły tutaj), takie oto piękne wnętrze klatki schodowej z półkręconymi żeliwnymi schodami. Obiecuję, że w ramach prezentacji takich wnętrz ujrzycie o wiele więcej.
08 września
Kraków: Zakład wyrobów marmurowych Zygmunta Schönberga
Kraków. Prawdziwy unikat i gratka! Rzecz znaleziona kompletnym przypadkiem, ale nigdzie właściwie do tej pory nie spotkałem podpisu wykonawcy okładziny marmurowej. Co więcej - jest to przypuszczalnie pozostałość po krakowskich Żydach (imię i nazwisko występuje na listach żydowskich mieszkańców Kazimierza).
06 września
Grodków: Salve, czyli witaj!
Grodków (niem. Grottkau). Taki piękny detal - prawie przeze mnie przegapiony - można zobaczyć przed wejściem do jednego z mieszkań. Podobną rzecz spotkałem kiedyś we Wrocławiu, o czym wspominałem tutaj.
02 września
Spotkanie z Klatkowcem w Bydgoszczy: 23.09.2017
Moi mili - się dzieje! Stowarzyszenie Wchodzących na Wieże i Moderator Inwestycje zapraszają na premierowy wykład
Klatkowca o najpiękniejszych wnętrzach kamienic w województwie kujawsko-pomorskim. Prelekcja odbędzie się 23 września o godzinie
17:00, w wyjątkowym miejscu, bowiem zapraszamy Państwa do Kina
Pomorzanin na Gdańską 10!
Prelekcja to doskonała okazja dla wszystkich bydgoszczan i mieszkańców regionu, aby poznać wnętrza kamienic, do których rzadko zaglądamy, wejść do dawnego świata, ukrytego za zamkniętymi drzwiami – częstokroć obecnie niedocenianego. To możliwość poznania architektury, detali, które stanowią o wyjątkowości budynków i przypominają o ich historii. Zachęcam Państwa do przeniesienia się do magicznego świata klatek schodowych, wind, kafli, sztukaterii i polichromii.
W ramach wykładu postaram się pokazać rożne detale m. in. z: Bydgoszczy, Torunia, Grudziądza, Włocławka, Inowrocławia, Chełmna, Świecia, Nakła, Strzelna, Żnina, Brodnicy, Mogilna, czy chociażby Wąbrzeźna.
PS. 7 października 2017 widzimy się także w Łodzi w ramach #detalfest.
01 września
Olsztyn: secesyjna balustrada z kobiecą twarzą
Olsztyn (niem. Allenstein). Pierwsza wizyta w Olsztynie zachęciła mnie do powrotu. I dobrze się stało. Zbiory fotograficzne zostały uzupełnione. Tak naprawdę tym razem odkrywałem miasto na nowo - 3 lata temu - miasto bez tramwaju, a obecnie z 3 liniami tramwajowymi. Da się? Da! Niesamowite! A teraz do rzeczy - przed Wami detal drobny, ale jakże piękny - oto drewniane zwieńczenie balustrady z kobiecą twarzą. Idealny to przykład secesji.
30 sierpnia
Chorzów: modernistyczna miedziana studzienka
Chorzów (niem. Königshütte). Studzienki we wnętrzach budynków są wyjątkowo rzadkie. Występowały najczęściej w przedwojennych szkołach, czy budynkach użyteczności publicznej, a jeszcze rzadziej w kamienicach mieszkalnych. Na dzisiaj bardzo nietypowa studzienka, bo wykonana z miedzi, znajdująca się w budynku jednej ze szkół.
29 sierpnia
Jasień: secesja z mniejszych miast - papuga z kukurydzą
Jasień (niem. Gassen). O secesji z mniejszych miast mało się mówi - a czasami warto taką także pokazywać. Samo miasto liczy obecnie poniżej 5 tys. mieszkańców. Ma ono swoją przemysłową przeszłość, stąd też powstało tutaj przed II wojną kilka większych kamienic z dosyć bogatymi detalami - chociażby w postaci papugi trzymającej kolbę kukurydzy - no trzeba przyznać - nietypowy detal.
28 sierpnia
Tomaszów Mazowiecki: jak dywan z kwiatów
Tomaszów Mazowiecki. Na ten wyjazd już jakiś czas się szykowałem, ale ogólnie była to wyprawa w ciemno (i na kompletnym spontanie - przedłużająca o 1 dzień pobyt w Warszawie). Zupełnie nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać, jednak przemysłowa historia tego miasta rodziła pewne nadzieje. Koniec końców - kilka ciekawostek udało się natrafić. Tym razem dla Was - posadzka z kwiatami.
14 sierpnia
Warszawa: modernistyczna prostota, ład i porządek
Warszawa. Jak dla mnie jest 5 miast w Polsce, gdzie warto jeździć fotografować modernizm - tam gdzie występuje on na najwyższym poziomie: Warszawa, Gdynia, Kraków, Łódź i Katowice. Na samym Klatkowcu rzadko prezentuję takie wnętrza, ale dzisiaj drobna odmiana. Uwielbiam takie wnętrza, gdzie patrząc od dołu właściwie nie widać samej poręczy, a jedynie nakreśloną samą jej linię (o dwóch podobnych przykładach wspominałem tutaj i tutaj). Zwróćcie uwagę także na bardzo nietypowy kształt schodów.
13 sierpnia
Siemianowice Śląskie: przedwojenny sklep mięsny
Siemianowice Śląskie (niem. Siemianowitz). To na dzisiaj przypada wpis numer 600. Jakim cudem się to stało? Sam nie wiem! To w trakcie podroży zrodziło się u mnie zamiłowanie do uwieczniania dawnych sklepów mięsnych. Jest ich coraz mniej i z dnia na dzień kolejne odchodzą w niepamięć. W wielu przypadkach nie są one w żaden sposób chronione prawem - a jak dla mnie powinny być, bo to nasze dobre narodowe i spuścizna po dawnych latach. W końcu takich wnętrz sklepów teraz już się nie robi. Kafle umieszczane w takich sklepach były najczęściej dzielone na 3 poziome części - ten detal jaki dzisiaj oglądacie - stanowi górny fryz pod samym sufitem.
06 sierpnia
05 sierpnia
Łódź: na szkle malowane oraz #detalfest
Łódź. Jedyne takie miasto, gdzie tak wiele "witraży" jest malowanych na szkle. W pewnym sensie jest to na prawdę unikat na skalę kraju. Sami zobaczcie, jak ciekawy to detal. O takich detalach i wielu innych zapewne także będziecie mogli usłyszeć w Łodzi od 5 do 8 października 2017 roku w ramach #detalfest. W programie już widnieje śmietanka polskich blogerów piszących i uwieczniających detale w kamienicach. Przybywajcie, bo na prawdę warto - Klatkowiec też tam będzie!
28 lipca
25 lipca
Kalisz: A. Knoch 1912 - posadzka
Kalisz. Taka oto posadzka. Niby typowa, ale jednak nazwiska pojawiają się na tego typu posadzkach bardzo rzadko. Czy jest to nazwisko producenta - być może tak, ponieważ jeszcze w jakimś z miast podobna rzecz wpadła mi w oko. Jedno co wiadomo - posadzka była wykonana w 1912 roku (o czym świadczy data przy wejściu na klatkę), czyli kamienica przetrwała zniszczenia Kalisza w trakcie I wojny.
23 lipca
Ruda Śląska: kwieciste mięso
Ruda Śląska. Kolejne miasto na mapie Klatkowca. Ostatnio robiłem podsumowanie i doszedłem w nim, że do tej pory odwiedziłem już 57 przedwojennych sklepów mięsnych (2 z nich udało się zdobyć wczoraj :)). Oto mały detal z jednego z takich wnętrz - dla odmiany pojawiają się tu motywy kwiatów, a nie zwierząt.
20 lipca
Pleszew: secesyjny kafel na zewnętrznej elewacji
Pleszew (niem. Pleschen). Rzecz typowa m. in. dla Portugalii - czyli stosowanie ozdobnych kafli na zewnętrznych elewacjach budynków. W Polsce takie rozwiązanie jest praktycznie nie praktykowane (zapewne m. in. na panujące warunki atmosferyczne). W Pleszewie jednak - ktoś postanowił ozdobić portal wejściowy do kamienicy takim oto cudownym kaflem - widać jednak na nim sporo spękań spowodowanych warunkami atmosferycznymi (tzw. krakelura).
14 lipca
Warszawa: winda
Warszawa. Lubię takie znaleziska - szczególnie ukryte za zwykłymi drzwiami do windy jak w blokach z czasów późniejszego PRLu. Zastanawiam się tylko, czy kabina windy jest przedwojenna, czy jednak pochodzi z lat 40/50-tych. Na pewno nietypowe są przeszklone drzwi we wnętrzu kabiny, czy liczba luster, co może wskazywać, że jest jednak przedwojenna.
PS. Urzeka mnie ten kaloryfer widoczny na klatce - umieszczony pod kątem 45 stopni (by życie nie było zbyt prostym) :)
07 lipca
02 lipca
Świętochłowice: pamiątka po windzie
Świętochłowice (niem. Schwientochlowitz). Prawdę powiedziawszy to miejsce nie było celem wyprawy do Świętochłowic, jednak jak już poświęciłem czas na dojazd do tego miasta - to spacer po kamienicach też musiał się odbyć. Nie spodziewałem się jednak, że natrafię w nim na pozostałości po windzie. Część z Was zapyta się - jakie pozostałości!? Jednak sposób montażu siatki w środku klatki schodowej jednoznacznie wskazuje - tu była winda! Ile tego typu rzeczy zostało zdemontowanych po II wojnie światowej - nikt nie wie.










![https://www.facebook.com/events/1204116323048932/?acontext=%7B%22action_history%22%3A%22[%7B%5C%22surface%5C%22%3A%5C%22messaging%5C%22%2C%5C%22mechanism%5C%22%3A%5C%22attachment%5C%22%2C%5C%22extra_data%5C%22%3A%7B%7D%7D]%22%7D](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEirS6uf-zKWOM9jmj5Ij_OsLjHyYVDDE-Kosin-eF3aqiiZBPxK6c5dGd5vdzxa6JDZrK60wsfDmmTGrhZQ5p1C8Y1Wfar8ex1X72qFnBDC3yyPyVSgXvwCDETn-D09qPDTn0UU5NMCoE9Z/s640/lodz18838957_1764680603823636_2129018623774715944_n.jpg)


