20 lipca
17 lipca
Bytom: trójkątna klatka schodowa
Bytom (niem. Beuthen). Tak jak kwadratowych klatek schodowych w polskich kamienicach jest sporo, tak okrągłych, czy też półokrągłych jest o wiele mniej. Trójkątne klatki są jednak zupełnym unikatem. Jest ich zaledwie kilka w całej Polsce m. in. w Warszawie, Poznaniu, Bielsku-Białej, Nowej Soli czy Wrocławiu. Poniżej, na udowodnienie Wam, że takie klatki istnieją - przykład z Bytomia.
16 lipca
Kraków: na Kazimierzu
Kraków. Czasami warto zerwać się rano z łóżeczka i powędrować po mieście. Uwielbiam tą lekką poranną mgiełkę. W Krakowie jednak nie do końca ona jest mgiełką, ale mniejsza z tym ;) Typowym w Krakowie jest wchodzenie do mieszkań z wewnętrznych balkonów - klatka schodowa służy jedynie jako wyjście na taki balkon.
15 lipca
14 lipca
Gdańsk: ściany swój głos mają!
Gdańsk (niem. Danzig). Przechadzając się po Wrzeszczu na jednym z opuszczonych budynków wyłonił się zza płotu napis: "Czy ten dom burzą, bo się wali? Nie! On się wali, żeby można go było zburzyć. Był sobie Wrzeszcz". Strasznie życiowe to słowa, w szczególności, gdy tego typu zabytkowe budynki się wyburza, by w ich miejsce deweloperzy mogli wybudować kolejne plastikowe, klockowate bloki.
Więcej fotografii z Gdańska znajdziecie klikając tutaj.
10 lipca
Toruń: kamienica z windą
Toruń (niem. Thorn). Czynnej przedwojennej windy w toruńskich kamienicach do tej pory nie odnalazłem. Natrafiłem jednak na pozostałość wejścia do windy już zdemontowanej. Nad drzwiami widać niewielką tabliczkę. Po przyjrzeniu się widać na niej napis "In fahrt" oznaczający ruch windy. Prawdopodobnie napis był podświetlany od środka. Nie ma zatem wątpliwości, że winda na tej klatce przed wojną była.
Inne przykłady wind z kamienic znajdziecie tutaj.
09 lipca
Pszczyna: wybudowano w 1904
Pszczyna (niem. Pless). Głównym założeniem wizyty w Pszczynie było oczywiście odwiedzenie zamku (dodam tylko, że jest niewiarygodnie piękny!). Jednakże udało się także poświęcić chwilkę czasu na spacer po innych zakątkach miasta. Na jednej z kamienic natrafiłem na usilną próbę zlikwidowania poniemieckich śladów (przynajmniej tak mi się wydaje). Widać do dzisiaj, że widniał tam napis "Erbaut im Jahre" (wybudowano w roku). W całości pozostała jedynie data wybudowania kamienicy - 1904.
08 lipca
Poznań: świetlik w kamienicy
Poznań (niem. Posen). Przeszukując swoje zbiory dzisiaj natrafiłem na takie oto zdjęcie wewnętrznej studni w jednej z kamienic. Ciekawym jest fakt, że cała studnia została przykryta potężnym świetlikiem. Oświetlone okna, wychodzą na klatkę schodową. Klatkowiec zdecydowanie uwielbia to miejsce!
Więcej fotografii z Poznania znajdziecie tutaj.
07 lipca
Włocławek: czarne chmury
Włocławek. W tym mieście zdecydowanie widać, że powstawało za czasów zaboru rosyjskiego. Wystarczy popatrzeć chociażby na specyficzne balkony z żeliwnymi balustradami i ich mocowanie do ściany budynku, czy chociażby na okna dzielone na trzy części z górną uchylaną. Takich rzeczy nie uświadczy się w zaborze pruskim.
06 lipca
05 lipca
Wrocław: przedwojenna winda z wytwórni Carl Flohr Berlin
Wrocław (niem. Breslau). Zachowanych do dzisiaj wind w tym mieście nie ma za wiele. Tym bardziej uciszyłem się z takiego znaleziska. Jak widać zachowała się także oryginalna tabliczka. Swoją drogą jak wielką wagę przywiązywano kiedyś do estetyki takich tabliczek (po słowie winda jest nawet postawiony wykrzyknik). Widać z niej, że winda wyprodukowana była w fabryce Carl Flohr w Berlinie. Dopuszczony był przewóz 3 osób. Co ciekawe wiele wskazuje na to, że oryginalna klatka nadal tkwi w szybie windowym. Może kiedyś doczekamy się czasów, że zostanie uruchomiona.
Więcej wpisów z Wrocławia znajdziecie tutaj.
03 lipca
Zgorzelec: miasto witraży - cz. 3 - secesyjny witraż z twarzą kobiety
Zgorzelec (niem. Görlitz). Rzecz to niebywała! Nad drzwiami wejściowymi w Zgorzelcu odnalazłem oryginalny secesyjny witraż wykonany w metodzie szkła trawionego z twarzą kobiety. Jak dla mnie jest to prawdziwy unikat. Istne cudo nad cuda! Zgorzelec to na prawdę miasto witraży.
Więcej wpisów o Zgorzelcu znajdziecie tutaj.
02 lipca
30 czerwca
Jelenia Góra: gotykiem na ścianie
Jelenia Góra (niem. Hirschberg im Riesengebirge). Widać, że ktoś kiedyś chciał zatrzeć ślady po niemieckich napisach. Dzisiaj widać je jednak ponownie spod czarnej farby. Litery zapisywane były czcionką "gotycką" jakże charakterystyczną dla tych rejonów. Odszyfrowanie jednak, co było tam kiedyś napisane jest dla mnie problematyczne. Może pomożecie?
Przykłady napisów z innych miast znajdziecie tutaj.
29 czerwca
28 czerwca
Bydgoszcz: koci mur pruski
Bydgoszcz (niem. Bromberg). Powiem szczerze, że to miejsce odkryłem zupełnie przez przypadek. Podczas jednej z wędrówek okazało się, że w Bydgoszczy zachowane jest praktycznie całe osiedle domów wykonanych w technologii tzw. muru pruskiego (fachwerk). Bardzo ciekawe to miejsce do którego na łamach Klatkowca zapewne jeszcze zajrzymy. Jak widać na zdjęciach koty, tak jak i Klatkowiec, też lubią krainę w kratę.
27 czerwca
Radom: kamienica z jaskółkami na suficie
Radom. Miasto nie stanowi typowego punktu turystycznego na mapie Polski. Podróżując ulicami można się natknąć na kilka ciekawych obiektów, ale jest ich na pewno za mało, by przyciągnąć tysiące turystów dziennie.W tym jednak przypadku należy zagłębić się o wiele głębiej. Prawdziwe cuda można dopiero spotkać we wnętrzach podwórek, czy klatek schodowych. Tutaj dopiero otwierają się oczy, jak bogate musiało być to miasto w przeszłości. Na jednej z klatek udało mi się odnaleźć malowidło z jaskółkami. Dodam tylko, że tego typu malowideł jest w Radomiu o wiele więcej.
26 czerwca
Zamość: wnętrze mykwy
Zamość. Dzisiaj na Klatkowcu rzecz kompletnie unikalna (przy okazji z góry przepraszam za jakość zdjęcia, bo warunki były ekstremalne). Podczas swoich podróży nie ukrywam, że lubię poszukiwać śladów różnych kultur. Tym bardziej ucieszył mnie fakt istnienia budynku dawnej mykwy w Zamościu. Okazało się, że akurat w tym czasie budynek przechodził remont. Dzięki uprzejmości pracowników udało mi się zobaczyć właśnie odkryty rytualny basen (zbrojenia widoczne po lewej stronie fotografii zdradzają, że przez dziesięciolecia był on ukryty pod posadzką). Na dole widoczne są jeszcze schody prowadzące na dno basenu. Ciekawe jak ten budynek wygląda obecnie w środku i czy sam basen został w jakiś sposób wyeksponowany.
25 czerwca
22 czerwca
Tarnów: LSR, czyli poniemiecki schron przeciwlotniczy
Tarnów. Czasami na kamienicach można znaleźć namalowane białe strzałki. Najczęściej stanowią one oznaczenia schronów mieszczących się w piwnicach. Tutaj jednak poza nimi zachował się także oryginalny napis LSR, co oznacza skrót od niemieckiego: Luftschutz Räume, czyli w tłumaczeniu na język polski schron przeciwlotniczy. Zastanawia mnie jednak zapisana w prawym rogu zdjęcia czerwoną farbą data: 05.07.1967.
21 czerwca
Poznań: malowidło w kamienicy z postacią Żyda
Poznań (niem. Posen). W tej kamienicy byłem 2 razy w życiu. Pierwszym razem zapamiętałem tylko, że coś było widoczne na ścianie i jakoś na tym poprzestałem. Ostatnio jednak ponownie odwiedziłem to miejsce i można by rzec, że przejrzałem na oczy, co tak na prawdę widać na tych resztkach malowidła. Ledwo widoczne są tutaj zarysy starszego mężczyzny z brodą. Jednak uwagę zwraca nakrycie głowy jakie on posiada - jarmułkę. Tym samym nie ma wątpliwości, że malowidło przedstawia postać Żyda. Jak dla mnie jest to niebywałe znalezisko. Nie wiem, czy jeszcze w jakiejś świeckiej kamienicy w Polsce na klatce schodowej można uświadczyć coś podobnego.
Inne wpisy związane z historią Żydów w Polsce znajdziecie tutaj.
Inne wpisy związane z historią Żydów w Polsce znajdziecie tutaj.
20 czerwca
Cieszyn: balustrada z gryfem
Cieszyn (czes. Těšín, niem. Teschen). Gryf głównie kojarzy się z herbem Szczecina. Jednakże można spotkać go o wiele częściej na klatkach schodowych w Cieszynie, czy w Bielsku-Białej. Jeden z takich pięknych przykładów możecie zobaczyć na poniższej fotografii. Jest to jedno z najbardziej spektakularnych zwieńczeń balustrad jakie do tej pory widziałem!
Inne przykłady zobrazowania gryfów znajdziecie tutaj.
Inne przykłady zobrazowania gryfów znajdziecie tutaj.
19 czerwca
Bytom: przedwojenny sklep spożywczy
Bytom (niem. Beuthen). Przygodę na Klatkowcu z tym miastem zaczynamy dosyć skromnie, co nie znaczy, że łatwym jest odnalezienie w tym rejonie poniemieckich napisów na budynkach. Tu akurat trafiły się pozostałości po sklepie spożywczym. Widoczne są nadal napisy mówiące o możliwości kupienia tutaj masła, jajek, serów, czy śmietany.
18 czerwca
Bydgoszcz: żeliwne ślady przeszłości
Bydgoszcz (niem. Bromberg). Śladów po dawnych nazwach miast najlepiej szukać pod nogami. Oto jeden takich przykładów w postaci starego, bardzo dobrze zachowanego, włazu kanałowego z napisem Bromberg. Czasami jest takich włazów cała masa, jak chociażby w Nowej Soli, a czasami są one unikatami jak ten z Bydgoszczy.
Jeden z przykładów starych włazów z Łodzi znajdziecie tutaj.
17 czerwca
16 czerwca
15 czerwca
Warszawa: podwórko inaczej
Warszawa. Podwórko musi być zawsze brudne, brzydkie, zaniedbane, a wręcz odstraszające? No niekoniecznie. Oto jeden z takich półśrodków, gdzie podwórko jest już zadbane, natomiast na remont czeka kamienica w tle, a przynajmniej jej część. Bardzo wprawne oko wypatrzy na niej niewielką, niebieską kapliczkę.
Więcej fotografii z Warszawy znajdziecie tutaj.
13 czerwca
Toruń: zabytkowy kominek na klatce schodowej
Toruń (niem. Thorn). Czasami nawet mi się nie śni, co można jeszcze odnaleźć na zwykłej klatce schodowej. Jednym z takich zdumiewających znalezisk był zabytkowy kominek. Sami zobaczcie jakie ma piękne zdobienia. Była to także jedna z ostatnich okazji na złapanie takiego kadru, ponieważ miejsce to od kilku lat jest już niedostępne.
Więcej fotografii z Torunia znajdziecie tutaj.
12 czerwca
11 czerwca
Nysa: zamiast Salve - Mitt Got
Nysa (niem. Neisse). Miasto pod względem wnętrz kamienic nie zaskakuje. Jednak i tutaj można znaleźć pewne ciekawostki. Tak jak w większości miast na posadzkach widnieje napis "Salve", czyli "Witaj", tak tutaj natrafiłem na niemiecki napis "Mitt Gott" (a chyba poprawnie powinno być w obecnej pisowni "Mit Gott"), czyli "Z Bogiem".
10 czerwca
Poznań: witraż z kwiatami w secesyjnej kamienicy
Poznań (niem. Posen). Pięknych detali w Poznaniu jest pod dostatkiem. Im więcej się chodzi, tym więcej się tajemnic odkrywa. Czasami jednak pewne tajemnice zostają zamknięte i czekają na lepsze czasy. Na zdjęciu fragment secesyjnego witraża, który sfotografowałem w 2011 roku. Okazało się, że była to ostatnia okazja, bo kamienica została niecały rok później wysiedlona i po dzień dzisiejszy czeka na lepsze czasy.
Więcej fotografii z Poznania znajdziecie tutaj.
09 czerwca
Legnica: klimaty podwórkowe
Legnica (niem. Liegnitz). Tym oto sposobem na łamach Klatkowca zaglądamy do miasta nr 41. Jest nim właśnie Legnica ze swoimi podwórkowymi klimatami. Zabudowa jest tutaj zbliżona m. in. do Wrocławia, gdzie cały kwartał ulic może mieć jedno wielkie, wspólne podwórze. Bardzo dobrze to widać na zdjęciach satelitarnych. Wracając do Legnicy zdjęcie to niech będzie tylko taką "zajawką" do cudownych rzeczy jakie są poukrywane we wnętrzach kamienic.Ciąg dalszy zdecydowanie nastąpi!
07 czerwca
Gniezno: malowidło na suficie
Gniezno (niem. Gnesen). Kolejna perełka odnaleziona w tym mieście - drugie już malowidło na suficie. O pierwszym wspominałem tutaj. Tego typu znaleziska zdecydowanie świadczą o bogactwie danego miasta i jego mieszkańców w dawnych latach.
06 czerwca
Wrocław: cHwała Wam Dzielni Policjanci
Wrocław (niem. Breslau). Każde miasto ma swoje ciemne zakamarki. Wchodząc do tego typu miejsc serce zawsze bije mocniej. Napisy na ścianach od razu wskazują, że spokojnie tutaj nie jest. Przymknijcie jednak oczy i zobaczcie prawdziwe piękno tkwiące w tej klatce - pięknie opływające wnętrze światło ze świetlika, ciekawe schody z pięknie zdobionymi podstopnicami i okna wychodzące na wewnętrzną studnię. Czyż nie zrobiło się tutaj piękniej?
Więcej wpisów z Wrocławia znajdziecie tutaj.
05 czerwca
Toruń: stara reklama fabryki krawatów
Toruń (niem. Thorn). Niesamowita rzecz - znaleziona na jednej ze ścian reklama fabryki krawatów "Ariston"? Co w tym niesamowitego? Reklama ta została, dzięki staraniom pasjonatów miasta, odnowiona i zachowana dla potomnych (zdjęcie prezentuje stan już po renowacji). Szkoda, że w Polsce tak niewiele tego typu działań zachowujących historię zapisaną na ścianach jest podejmowanych.
04 czerwca
Zabrze: kafle z wytwórni Emila Elsnera w Bytomiu
Zabrze (niem. Hindenburg). Kamienica z zabytkowymi kaflami jest tym, co Klatkowiec bardzo lubi. Tutaj jednak było małe zaskoczenie. Na kaflach zachował się napis świadczący o wytwórcy: "Emil Elsner", a poniżej widnieje nazwa miejscowości, czyli Beuthen (obecnie Bytom). Jednak jeszcze ciekawszym elementem jest gotycka czcionka użyta przy zapisaniu nazwy!
Więcej fotografii zabytkowych kafli znajdziecie tutaj.
03 czerwca
Tarnów: ślady po żydowskiej historii miasta - Eichhorn i Holländer
Tarnów. Przechadzając się po mieście natrafiłem w kilku miejscach ślady po wytwórcach płytek i kafli. Na jednej z nich widnieje napis Eichhorn i Holländer Tarnów. Swoją drogą warto zwrócić uwagę na przepiękną ozdobną czcionkę jaką wykonano napis. Okazuje się, że przed wojną Holländer prowadził sklep z farbami, lakierami, chemikaliami, kwasami, czy też lakiem do flaszek. Zarówno jedno jak i drugie nazwisko z płytki widnieje na liście mieszkańców Tarnowa pochodzenia żydowskiego.
02 czerwca
Piotrków Trybunalski: historia ukryta wśród książek - mała synagoga
Piotrków Trybunalski. Dzisiaj na Klatkowcu temat trochę odbiegający od kamienic, a ukazujący Piotrków jako miasto wielu kultur. Jedną z ciekawostek jest zachowana do dzisiaj wielka i mała synagoga. Ta mniejsza została wybudowana w 1775 roku. Po II wojnie budynek został zaadaptowany na bibliotekę z książkami dla dzieci. Prawdziwa tajemnica jednak kryje się w środku. Na końcu regałów zachowały się fragmenty polichromii przedstawiające lwy podtrzymujące tablice Dekalogu wykonane w 1931 roku.
01 czerwca
Warszawa: kamienica z witrażami przedstawiającymi gryfy
Warszawa. Witraży w kamienicach w stolicy jest jak na lekarstwo. Jednakże o dziwo na jednej z klatek schodowych ocalały przepiękne witraże z trawionego szkła z gryfami. Znalezisko to było dla mnie ogromnym zaskoczeniem!
Więcej fotografii z Warszawy znajdziecie tutaj.
Więcej fotografii z Warszawy znajdziecie tutaj.









