21 października

Będzin: kuczka - pamiątka po Żydach

Będzin: kuczka - pamiątka po Żydach
Będzin. Kuczki są namacalnymi śladami bytności Żydów w danych miastach (o kilku z nich wspominałem tutaj). Czasami jednak trudno stwierdzić, czy taka kuczka nie jest zwykłą przybudówką. Wątpliwości są zawsze. W tym jednak przypadku, jest to jedynie ślad po kuczce. W sumie nie było by nic w nim bardzo unikalnego, jednak bardzo wprawne oko wypatrzy ledwo widoczny w jej miejscu napis. Według źródeł brzmiał on: Elochejnu melech ha-olam (hebr., ”Nasz Bóg, Król świata”). Takie coś widziałem tylko ten jeden raz w życiu.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

Będzin. Żydzi. Pozostałość po kuczce.

17 października

Grodków: secesyjne drzwi

Grodków: secesyjne drzwi
Grodków (niem. Grottkau). Nie zawsze trzeba jeździec do wielkich miast, by odnajdywać ciekawe detale. Grodków, to miasto liczące niecałe 9 tysięcy mieszkańców. Oto przed Wami przepiękne secesyjne drzwi z motywami kwietnymi. Oczywiście uchylone drzwi są zawsze zachętą dla mnie, by zajrzeć dalej, ale o tym może kiedyś indziej.

Grodków. Secesja. Drzwi wejściowe.

15 października

Tarnów: secesyjny piec kaflowy

Tarnów: secesyjny piec kaflowy
Tarnów. Znalezisk w postaci takich pięknych przedwojennych secesyjnych pieców kaflowych nigdy za wiele. Ten oto posiada motywy roślinne. Macie może w swoich domach tego typu perełki? Może zechcecie się nimi podzielić na łamach profilu Klatkowca na facebook?!

Kilka innych przykładów pieców kaflowych znajdziecie tutaj.


07 października

Brzesko: krakowski zakład witrażów i mozaiki S.G. Żeleński

Brzesko: krakowski zakład witrażów i mozaiki S.G. Żeleński
Brzesko. Tego miasta jeszcze na Klatkowcu nie było. Gościna w nim była bardzo spontaniczna. Ogólnie, dnia pewnego siedząc w domu zamarzyłem, by odwiedzić Nowy Sącz. Do realizacji tego planu zabierałem się dobre 2 lata (jednak to ciut daleko od mojego rodzinnego Poznania, a połączenia kolejowe są bardzo kiepskie). Ale nic to - od czego są marzenia - no od tego, by je spełniać! Oczywiście, nic nie byłoby takie proste, jakim mogłoby się to wydawać, bo wyjazd do Nowego Sącza realizowałem z Katowic. Zastanawiacie się, co niniejsza historia ma wspólnego z Brzeskiem? Ano ma! Jadąc do Nowego Sącza zza okien autobusu spodobały mi się zabudowania tego miasta. Tak się narodził pomysł, by przy powrocie do Katowic się tutaj zatrzymać. Od pomysłu do realizacji była krótka droga. Ogólnie cała wizyta, to zaledwie 1,5 godziny (w tym czas na konsumpcję kebaba przy dworcu autobusowym). Tak, czy owak, coś się w Brzesku udało znaleźć. Oto przed wami najciekawszy w mojej opinii detal - mozaika umieszczona na dawnym ratuszu. Napis brzmi: Magistrat Miasta Brzeska. Dopiero po dłuższym wpatrywaniu się w ten detal wypatrzyłem sygnaturę. Jakie było moje zdziwienie jak odczytałem, że mozaika pochodzi z 1909 roki i wykonana była w krakowskim zakładzie witrażów i mozaiki S. G. Żeleński. O innych dziełach z tego zakładu wspominałem tutaj (a widziałem już co najmniej kilka dzieł z tego zakładu - działającego nieprzerwanie od 1902 roku - każde z nich zachwyca).  

Brzesko. Ratusz. Mozaika. Krakowski zakład witraży i mozaik S. G. Żeleński.

Brzesko. Ratusz. Mozaika. Krakowski zakład witraży i mozaik S. G. Żeleński.


02 października

Bydgoszcz: podniebne gryfy

Bydgoszcz: podniebne gryfy
Bydgoszcz (niem. Bromberg). Cytując fragment artykułu o Klatkowcu, który jakiś czas temu ukazał się w bydgoskim dodatku do Gazety Wyborczej: "Polichromie jak złoto. Za każdym razem odkryciem na miarę worka złota są dla mnie malowidła skryte na klatkach schodowych i bramach - mówi Sobczyk." Czas was ozłocić! Ostatniego piętra jednej z bydgoskich klatek schodowych strzegą takie oto mityczne gryfy.

Bydgoszcz. Kamienica. Klatka schodowa. Polichromie z gryfem.

Bydgoszcz. Kamienica. Klatka schodowa. Polichromie z gryfem.

01 października

Ziębice: piec kaflowy

Ziębice: piec kaflowy
Ziębice (niem. Münsterberg). Już jakiś czas zbierałem się do przygotowania wpisu o piecu kaflowym (dowolnym, acz dorodnym). Wybór padł na Ziębice. Podobno oryginalnie ów piec stał w jakimś pobliskim pałacu. Czy ktoś może mi pomóc w opisaniu historii tego pieca (z jakiego pałacu pochodzi, kiedy został wykonany i kiedy został przeniesiony do Ziębic)?

Uzupełnienie na podstawie informacji przekazanych przez czytelników Klatkowca: Piec pochodzi z dworu w Biernacicach (gm. Ziębice), przeniesiony został do Ziębic w 2007/2008 roku.

Ziębice. Piec kaflowy.

Ziębice. Piec kaflowy.

29 września

Piotrków Trybunalski: jak za dawnych lat

Piotrków Trybunalski: jak za dawnych lat
Piotrków Trybunalski. Dzisiaj zdjęcie bez większej historii, wykonane podczas wędrówki po mieście. Niby zwykły kadr, jednak wygląda trochę jak podróż w dawne lata 80-te.

Piotrków Trybunalski.

27 września

Świdnica: cyrkiel z ekierką - ślady po loży masońskiej

Świdnica: cyrkiel z ekierką - ślady po loży masońskiej
Świdnica (niem. Schweidnitz). Tego dnia pogoda nie rozpieszczała Klatkowca. Było zimno, z nieba co jakiś czas popadywał deszczyk. To zdecydowanie utrudniało wędrówki po mieście, a tym bardziej fotografowanie niektórych wnętrz (dlatego tez z chęcią wróciłem w ostatnim czasie ponownie do Świdnicy, bo miasto pod względem kamienic jest bardzo interesujące). To akurat zdjęcie wykonane było podczas pierwszej wizyty - tej deszczowej. Wnętrze klatki do której się dostałem było wyjątkowo ciemne - doświetlane jedynie jedną żarówką i resztkami światła wpadającymi przez mały lufcik nad drzwiami. Klatka jednak zwróciła moją uwagę ze względu na półkolisty otwór z ozdobnymi kratami, umieszczony na półpiętrze, z którego wykonałem zdjęcie. Po głębszym wpatrzeniu się w detale, tej jakże nadszarpniętej czasem klatki, zauważyłem symbole cyrkla i ekierki. Były one najczęściej stosowane do oznaczania loży masońskich. Czy akurat tutaj taka się mieściła? Spotkani mieszkańcy mówili, że tak. 

Świdnica. Klatka schodowa. Ekierka i cyrkiel. Loża masońska.

Świdnica. Klatka schodowa. Ekierka i cyrkiel. Loża masońska.

25 września

Gdańsk: putta, motyle, ważki i bzy

Gdańsk: putta, motyle, ważki i bzy
Gdańsk (niem. Danzig). O gustach się nie dyskutuje - o czym wiadomo od dawna. Jednak jak już kilka razy wspominałem - putta są dla mnie szczytem kiczu. Niemniej jednak - warto takie dekoracje pokazywać. Tutaj - na dekoracji zamieszczonej na suficie jednej z klatek schodowych - by było jeszcze tego wszystkiego mało - widać motyla, ważkę, kłos, czy bez. W końcu przepych i bogactwo być musi!

Gdańsk. Klatka schodowa. Zdobienie sufitu. Putta.

24 września

Łódź: zimowy krajobraz

Łódź: zimowy krajobraz
Łódź. Ostatnie 3 moje wizyty w Łodzi poświęciłem na oglądanie wnętrz w większość po przeprowadzonych renowacjach. Znalazłem jednak chwilkę, by także pobiegać po kamienicach, które czekają na lepsze czasy. Oto w jednym z takich wnętrz pojawił się obraz - w części zamalowany, przedstawiający zimowy krajobraz. Jak wiele tego typu detali tkwi na klatkach w Łodzi - tego chyba nikt nie wie (ale jest tego na bank - dużo!). I ja chcę więcej takich odkryć dokonywać! Przy okazji zachęcam Was do wsparcia projektu wydania przewodnika po detalach łódzkich kamienic: https://wspieram.to/przewodnikdetalowy

Łódź. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło z pejzażem zimowym.

Łódź. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło z pejzażem zimowym.

16 września

Poznań: zamek cesarski

Poznań: zamek cesarski
Poznań (niem. Posen). Budowa zamku cesarskiego w Poznaniu zakończyła się w 1910 roku. Stanowi on ostatni zamek monarszy postawiony w Europie. Jego losy są trudne i skomplikowane. Sama budowla stanowiła pokaz potęgi zaborców - była najwyższym punktem w przedwojennym Poznaniu. Przez lata raz była w rękach niemieckich, a raz w polskich. W trakcie II wojny światowej w zamku przeprowadzono remont, szykując wnętrza na przybycie do Poznania Adolfa Hitlera. Przedstawiona na zdjęciu klatka schodowa prowadzi właśnie do przyszykowanego dla niego pokoju. W takich oto wnętrzach wygłoszony będzie mój niedzielny (18.09) wykład, na który Was serdecznie zapraszam. Start o godzinie 18:00. Szczegóły znajdziecie tutaj. Przed wykładem oczywiście Wszystkim polecam przespacerowanie się po tych wnętrzach.

Poznań. Centrum Kultury Zamek. Wnętrze. Klatka schodowa.

Poznań. Centrum Kultury Zamek. Wnętrze. Klatka schodowa.

14 września

Dzierżoniów: alkohol, fotografia i kobiety

Dzierżoniów: alkohol, fotografia i kobiety
Dzierżoniów (niem. Reichenbach im Eulengebirge). Detale na kamienicach - cóż - nie tak często je pokazuję. Jednak jak wypatrzyłem ten detal na secesyjnej kamienicy - pomyślałem sobie - muszę, po prostu muszę go Wam pokazać. Widać na nim przedwojenny aparat mieszkowy. No detal idealny dla mnie, jako pasjonata fotografii. Do tego butelka z alkoholem. Skąd w tytule wpisu pojawiły się kobiety musicie sami sobie odpowiedzieć :)

Dzierżoniów. Kamienica. Detal. Secesja, Aparat.

12 września

Toruń: kraina w kratę

Toruń: kraina w kratę
Toruń (niem. Thorn). Na dzisiaj mam dla Was mały detal z jakże pięknego Bydgoskiego Przedmieścia. To taka swoista kraina w kratę. Można tam odnaleźć sporo budowli tzw. muru pruskiego (niem. Fachwerk). W swoim kształcie budowle te są bardzo nietypowe. Szkoda tylko, że tego typu architektura jest mało doceniania i część z takich budowli w ostatnim czasie odchodzi bezpowrotnie z krajobrazu Torunia.

Toruń. Bydgoskie Przedmieście. Mur pruski. Fachwerk.

11 września

Katowice: historia pewnej ulewy, czyli jak dobrze, że co jakiś czas pada

Katowice: historia pewnej ulewy, czyli jak dobrze, że co jakiś czas pada
Katowice (niem. Kattowitz). Większą część tego dnia spędziłem w Mysłowicach. Trochę się bałem o ten wyjazd, bo zapowiedzi mówiły jasno - o 17:00 zacznie się ulewa. Faktycznie tak się stało. Gdy jadłem pizzę w jednej z knajpek - zerwał się wiatr, zrobiło się ciemno. Po kilku minutach z nieba poleciał deszcz, a niebo zaczęły rozświetlać błyskawice. Zatem decyzja jedna - ewakuacja. Biegusiem poleciałem na przystanek tramwaju linii nr 14, który pojawił się po 3 minutach (i dobrze, bo nie było wiaty na przystanku, a jedynym schronieniem było drzewo). Dojeżdżając do Szopienic przestało padać. Myślę sobie - ufff - dotrę w miarę suchy do mojej noclegowni w centrum Katowic. Wysiadłem na "moim" przystanku. Myślę sobie - nie pada - jest dobrze! Jeszcze małe zakupy i czas się zabunkrować w hotelu. Uszedłem może z 2 minuty i znów zaczyna padać. Niby niedaleko do sklepu, ale deszcz był zbyt mocny - uciekłem do jednej z nielicznych w tej okolicy przedwojennych klatek schodowych. Właśnie tej ze zdjęcia. Można by rzec - bez tej ulewy, byście tego miejsca na Klatkowcu nie zobaczyli. Spędziłem tam z 15 minut. Później już deszcz się uspokoił i w miarę suchą nogą dotarłem do hotelu. Taki to żywot Klatkowca...

Katowice. Kamienica. Klatka schodowa. Kafle.

Katowice. Kamienica. Klatka schodowa. Kafle.

07 września

Prudnik: B.K.S. - wersja wrocławska

Prudnik: B.K.S. - wersja wrocławska
Prudnik (niem. Neustadt). Kolejne miasto na mapie Klatkowca. Relację zaczynam bardzo drobnym detalem - 2 blaszkami po automatycznym systemie zamykania drzwi B.K.S. Co ciekawe, ktoś blaszki zabezpieczył pleksi - zatem jest szansa, że przetrwają jeszcze długie lata. Pewnym wyróżnikiem tych blaszek jest ślad po wytwórcy mechanizmu - w tym przypadku widnieje napis Gustav Davidsohn, mechanizm wykonany był w oddziale we Wrocławiu (niem. Breslau) mieszczącym się przy ulicy Gartenstrasse (po wojnie ul. Ogrodowa, później Świerczewskiego, a obecnie Piłsudskiego), a telefon do wytwórcy to: 2552 (proszę nie dzwonić - abonent czasowo niedostępny). Inne przykłady tego typu blaszek znajdziecie tutaj. Myślę, że odkryciami z Prudnika jeszcze nie raz Was zaskoczę.

Prudnik. Kamienica. System automatycznego zamykania drzwi B.K.S.

Prudnik. Kamienica. System automatycznego zamykania drzwi B.K.S.

04 września

Najpiękniejsze wnętrza kamienic w Polsce. Spotkanie autorskie z Klatkowcem w Poznaniu.

Najpiękniejsze wnętrza kamienic w Polsce. Spotkanie autorskie z Klatkowcem w Poznaniu.
W ramach tygodnia z architekturą organizowanym przez SARP zaprezentowana zostanie uczestnikom prezentacja fotografii wykonanych przez Klatkowca z najpiękniejszych wnętrz kamienic w Polsce.

Kiedy? 18 września 2016, 18:00-20:00

Gdzie? Poznań, Centrum Kultury Zamek ul. Święty Marcin 80/82, sala balkonowa.

Za ile? 0 zł

Zapraszam!

Więcej o wydarzeniu przeczytacie tutaj.

PS. Obiecałem sobie taką prezentację w Poznaniu - czas spełnić marzenia!


03 września

Ziębice: kręcone schody

Ziębice: kręcone schody
Ziębice (niem. Münsterberg). Ta wycieczka stanowiła jeden wielki spontan (rzadko mi się, aż takie zdarzają). Zapytacie dlaczego? W tym roku swoje wakacje spędzałem częściowo w Katowicach. Niestety jednak w drugim dniu pobytu nadeszło załamanie pogody. Prognozy mówiły wyraźnie - trzeciego dnia ma lać - cały dzień. Zatem musiał pojawić się plan alternatywny. Jedyny rejon, gdzie opady nie były planowane - Dolny Śląsk. Pomysł zrodził się jeden - Wałbrzych. Jednak na kilka godzin przed wyjazdem prognozy potwierdziły występowanie opadów także w Wałbrzychu. Plan alternatywny, do wcześniejszego planu alternatywnego skierował mnie do Ząbkowic Śląskich i na jeszcze większym spontanie - do Ziębic. Praktycznie w obu przypadkach nie do końca wiedziałem, czego się mogłem spodziewać. Na szczęście oba miasta mnie pozytywnie zaskoczyły. W Ziębicach sporo kamienic posiada klatki schodowe ze świetlikami. Ta mi się najbardziej spodobała - z kręconymi kamiennymi schodami.

Ziębice. Kamienica. Klatka schodowa. Kręcone schody.

02 września

Jelenia Góra: szkło trawione - detal ulotny

Jelenia Góra: szkło trawione - detal ulotny
Jelenia Góra (niem. Hirschberg im Riesengebirge). Szkło trawione - detal ulotny. Rzecz rzadka - zachowana oryginalna szyba w środkowej części okna. Tym razem z motywem kwietnym. Czyż to nie piękna rzecz?

Jelenia Góra. Szkło trawione. Kamienica. Klatka schodowa. Detal architektoniczny.

Jelenia Góra. Szkło trawione. Kamienica. Klatka schodowa. Detal architektoniczny.

30 sierpnia

Wejherowo: towary krótkie i pracownia pończoch

Wejherowo: towary krótkie i pracownia pończoch
Wejherowo (niem. Neustadt in Westpreußen). Po wizycie w tym mieście spodziewałem się lepszych znalezisk. Po kilku godzinach spacerowania stwierdziłem jednak, że za wiele kamienice tutaj w sobie nie kryją. Niemniej jednak, coś udało się wyszperać. Oto napis na ścianie jednego z budynków, który był zamieszczony nad obecnie zamurowanymi drzwiami wejściowymi (widać było inny kolor cegły). Po głębszej analizie widać na nim napis "Towary krótkie. Pracownia pończoch". Kurcze - czym są owe krótkie towary (może rozmiary poniżej S ;))? Jedyne wytłumaczenie o dziwo znajduje się w słowniku gwary poznańskiej, który wskazuje na pasmanterię. Może to właśnie jest rozwiązaniem owej zagadki.

Wejherowo. Napis na ścianie. Towary krótkie. Pracownia pończoch.

28 sierpnia

Sosnowiec: warsztaty mechaniczne i miedziano-kotlarskie Jan Grenda

Sosnowiec: warsztaty mechaniczne i miedziano-kotlarskie Jan Grenda
Sosnowiec. Lubię takie detale. Ciekawe, czy tabliczka stanowiła reklamę wytwórcy drzwi?

Sosnowiec. Warsztaty mechaniczne i miedziano-kotlarskie Jan Grenda

Sosnowiec. Warsztaty mechaniczne i miedziano-kotlarskie Jan Grenda

26 sierpnia

Sierpc: drewniane miasto

Sierpc: drewniane miasto
Sierpc. Tej wycieczki nie zapomnę na długie lata. Była ona połączona m. in. z pobytem w Płocku, o czym wspominałem w osobnym wpisie. Ostatnim etapem podróży tego dnia był Sierpc, gdzie miałem 1,5 godziny na przesiadkę na pociąg do Warszawy. Ja, jak to ja - przecież nie zmarnuję czasu siedząc na stacji. Całkowicie nie znając miasta, z obolałymi nogami pełnymi odcisków powędrowałem do centrum. Jak się okazało - było do niego ponad 20 minut drogi. Zatem zostało mi ledwo 30 minut na obejście centrum. Głównym zaskoczeniem dla mnie była spora liczba drewnianych budynków. Podobno wynikało to m. in. z braku lokalnej cegielni. Część z budynków ma nawet piętra, jak ten ze zdjęcia. Warto zwrócić uwagę na snycerkę.

Sierpc. Drewniane domy.

Sierpc. Drewniane domy.

24 sierpnia

Poznań: secesyjna ważka

Poznań: secesyjna ważka
Poznań (niem. Posen). Na balustrady balkonów rzadko zwraca się uwagę. Czasami jednak warto. Można znaleźć w nich tak piękne detale, jak ta secesyjna ważka.

Poznań. Secesja. Balustrada z ważką.

22 sierpnia

Gdynia: przedwojenna winda Wertheim Wien

Gdynia: przedwojenna winda Wertheim Wien
Gdynia. Tak na prawdę na terenie obecnej Polski można mówić o 3 głównych dostawcach wind: niemiecka firma Carl Flohr oraz dwie austriackie: Sowitsch oraz właśnie Wertheim (no i kilka mniejszych firm jak Groniowski, czy MOC, czy rzadko występująca firma Schindler). Śladów po wiedeńskiej firmie Wertheim  na Klatkowcu jeszcze nie prezentowałem - zatem nadrabiam braki. Oto tabliczka świadcząca o pochodzeniu windy. Samo urządzenie obecnie jest nieczynne, choć z tego co mi wiadomo - oryginalna kabina nadal tkwi w szybie windy.

Gdynia. Wertheim Lift Aufzug Wien. Modernizm. Winda.

21 sierpnia

Bydgoszcz: przedwojenne kafle

Bydgoszcz: przedwojenne kafle
Bydgoszcz (niem. Bromberg). Kafli we wnętrzach bydgoskich kamienic nie ma za wiele - ja osobiście trafiłem na 4 rodzaje (o jednym z nich wspominałem tutaj). Tak więc można to znalezisko traktować jako cenne.

Bydgoszcz. Kafle. Kamienica. Klatka schodowa.

Bydgoszcz. Kafle. Kamienica. Klatka schodowa.

20 sierpnia

Kalisz: mezuzy - pamiątki po Żydach

Kalisz: mezuzy - pamiątki po Żydach
Kalisz. W przedwojennym Kaliszu odsetek Żydów momentami przekraczał nawet 35% ludności całego miasta. Pomimo upływu lat i dużych zniszczeń Kalisza z czasów I i II wojny światowej do dzisiaj można odnaleźć ślady po tej ludności. Pojawiają się zarówno kuczki (o jednej z nich wspominałem tutaj), jak i mezuzy. To właśnie tych drugich szukałem podczas ostatniej wizyty w Kaliszu w lipcu tego roku. Czym jest mezuza?

Tak mówi Wikipedia:
Mezuza (hebr. ‏מזוזה‎, dosł. odrzwia, futryna drzwiowa) – zwitek pergaminu z naniesionymi dwoma fragmentami Tory (Księga Powtórzonego Prawa 6,4–9 i Księga Powtórzonego Prawa 11,13–21), umieszczony w pojemniku wykonanym z drewna, metalu, kości lub szkła, albo w rurce, i zawieszany na zewnętrznej prawej framudze drzwi, w judaizmie mający wartość symboliczną, historyczną i religijną.

O kilku śladach po mezuzach wiedziałem z różnych źródeł, jednak o tym miejscu była cisza. Natrafiłem na nie zupełnie przypadkiem. Jest ono jak dla mnie szczególne, bo w futrynie pozostały aż 2 ślady po mezuzach. Warto wędrować swoimi ścieżkami i poszukać. Szukajcie - a znajdziecie!

Kalisz. Ślady po Żydach. Mezuza.

Kalisz. Ślady po Żydach. Mezuza.

18 sierpnia

Wrocław: dyskusja o gustach uniesionych w niebiosa

Wrocław: dyskusja o gustach uniesionych w niebiosa
Wrocław (niem. Breslau). Kamienic ci we Wrocławiu pod dostatkiem, wysokich, dostojnych, stalowych, kaflowych. Tak właśnie jest, ale tych z zachowanymi malowidłami na sufitach jest jak na lekarstwo. Odnajdywanie starych malowideł chyba najbardziej mnie cieszy z całych podróży po wnętrzach. Sprawą wtórną jest jednak to, co na tych sufitach częstokroć widnieje. Chyba największą oznaką kiczu w mojej opinii są właśnie putta, czyli mali nadzy chłopcy ze skrzydełkami. Takich to, co najmniej kilka unosi się na wrocławskich sufitach. W tym przypadku trzymają one materiał układający się w kształt litery G. Ta sama litera widnieje na wejściu do kamienicy. Zapewne była ona pierwszą literą nazwiska lub imienia właściciela owej kamienicy. O innych przykładach malowanych sufitów z puttami we Wrocławiu wspominałem tutaj i tutaj.

Wrocław. Wnętrze kamienicy. Malowidło na suficie. Putto.

Wrocław. Wnętrze kamienicy. Malowidło na suficie. Putto.

17 sierpnia

Łódź: witraż z pracowni D. Mocznay Zbąszyń

Łódź: witraż z pracowni D. Mocznay Zbąszyń
Łódź. Człowiek spaceruje sobie po budynku, fotografuje i myśli sobie - no - to już by było na tyle z fotografowania. Do głowy dochodzi mały oddolny sygnał - siusiu - i dalej w drogę. Otwieram zatem drzwi do przybytku, a tam - to co widać na zdjęciu poniżej. Sam witraż, którego fragment widzicie, pochodzi z pracowni D. Mocznay ze Zbąszynia. O innym przykładzie witraża z tej pracowni wspominałem tutaj

Łódź. Witraż. B. Mocznay Zbąszyń.

15 sierpnia

Płock: Muzeum Mazowieckie, czyli opowieść o secesji

Płock: Muzeum Mazowieckie, czyli opowieść o secesji
Płock. Moja podróż do Płocka miała miejsce w 2013 roku. Ze względu na bardzo kiepskie połączenia kolejowe nie było to proste zadanie - jedyna możliwość - podróż z Warszawy. Jednak po wielu godzinach podróży z Warszawy i 2 przesiadkach w Łowiczu i Kutnie dotarłem (przy panującej tego dnia na dworze temperaturze +38 stopni). Główny punkt: Muzeum Mazowieckie - miejsce, które powinno się znaleźć na podróżniczej mapie każdego pasjonata architektury wnętrz. Tutaj kapie od secesji. Oto przykład pieca kaflowego. Kiedyś - na początku swoich przygód "kamienicznych" - od właścicielki mieszkania w Poznaniu usłyszałem, że 3 piece sprzedała do różnych muzeów - w tym do Płocka. Obsłudze sali zadałem zatem pytanie - czy ten piec pochodzi z Poznania. Z wielkim zdziwieniem na twarzy odpowiedzieli - tak. O drugim piecu z tej kamienicy (który jest w niej do dzisiaj) - wspominałem tutaj.

Płock. Muzeum Mazowieckie. Secesja. Piec kaflowy.

14 sierpnia

Ostrów Wielkopolski: kaloryfer z podgrzewaczem na napoje

Ostrów Wielkopolski: kaloryfer z podgrzewaczem na napoje
Ostrów Wielkopolski (niem. Ostrowo). Czasami przygody związane z podróżowaniem po klatkach schodowych przybierają nieoczekiwany przebieg. Dzieje się tak dzięki ich mieszkańcom (których w tym miejscu serdecznie pozdrawiam). Tego dnia objeżdżałem miasteczka na pograniczu województwa Opolskiego i Dolnośląskiego. Jednak na sam koniec pozostało dosłownie 30 minut na kolejną wędrówkę po Ostrowie Wielkopolskim. Po krótkiej rozmowie z moja przewodniczką postanowiliśmy - obejrzymy 2 miejsca - klatkę z kaflami oraz z witrażem. To właśnie w tej drugiej klatce czekała nas przemiła niespodzianka. Zostaliśmy tam bardzo miłe przyjęci przez mieszkańców, którzy zaprosili nas do wnętrza swojego przepięknego mieszkania. Poza wieloma przedwojennymi detalami, jedna rzecz zwróciła moją szczególną uwagę - kaloryfer. Wiele z Was zapewne zastanawia się nad przeznaczeniem tej szafeczki. Odpowiedź jest prosta - służyła ona jako szafka do podgrzewania napojów. Szkoda, że czas od odjazdu pociągu upływał nieubłaganie i trzeba było przerwać rozmowę, jednak za chwilę gościny serdecznie dziękuję!

Ostrów Wielkopolski. Kaloryfer z podgrzewaczem na napoje.

07 sierpnia

Bydgoszcz: przedwojenny witraż

Bydgoszcz: przedwojenny witraż
Bydgoszcz (niem. Bromberg). Malowidła i witraże - te detale chyba najbardziej lubię fotografować. W Bydgoszczy jednych i drugich detali bywa pod dostatkiem. Na koniec tego weekendu - jeszcze jeden detal w postaci witraża (o innym witrażu wspominałem tutaj). 

07 sierpnia

Bydgoszcz: zakręcone miasto

Bydgoszcz: zakręcone miasto
Bydgoszcz (niem. Bromberg). To zdjęcie pochodzi z pierwszego wyjazdu do Bydgoszczy w celach fotografowania kamienic. Sporo czasu od tego wyjazdu upłynęło - sporo też nowych zdjęć udało się w Bydgoszczy wykonać i nowych miejsc odkryć - a nadal wiele pozostaje jeszcze głęboko ukrytych - trzeba będzie wrócić. Ostatnio kilka słów o Klatkowcu i jego podróżach po bydgoskich kamienicach można było przeczytać w Gazecie Wyborczej.


29 lipca

Toruń: żeliwo nie w swoim ciele

Toruń: żeliwo nie w swoim ciele
Toruń (niem. Thorn). Miasto żeliwnych schodów - to śmiało można napisać. Inną ciekawostką jest fakt, że bardzo często tego typu konstrukcje pojawiają się w kamienicach wybudowanych o wiele wcześniej, niż data wytworzenia konstrukcji samych schodów. Częstokroć kształt  schodów nawet nie pasuje do kształtu samej klatki schodowej - w miejscach, gdzie powinny być standardowe schody dwubiegowe pojawiają się np tego typu schody jak na zdjęciu. Ma to jednak swój urok.

Toruń. Kamienica. Klatka schodowa. Żeliwne schody.

25 lipca

Siemianowice Śląskie: drewniane drzwi

Siemianowice Śląskie: drewniane drzwi
Siemianowice Śląskie (niem. Siemianowitz). Dzisiaj zagościmy do kolejnego miasta na liście Klatkowca. Cała podróż była jedną wielką niewiadomą. Wiedziałem tylko jedno - ze względu na niedzielę - brak szansy dostania się w pewne miejsce (no i może jeszcze jedną rzecz - jest tu całkiem sporo starych i okazałych kamienic). Zatem trzeba było improwizować. Oto jeden z detali jaki odnalazłem - oryginalne drzwi wejściowe na klatkę schodową z popiersiami kobiet. Na tym ciekawostek jakie zaserwowały mi kamienice w Siemianowicach nie koniec - ciąg dalszy na pewno nastąpi!


Copyright © 2016 Kamienice w Polsce. Klatkowiec. , Blogger